Ogrody XX wieku

W ukształtowaniu formy przestrzennej ogrodów stopniowo zaczęto preferować rozwiązania regularne, elementy architektoniczne oraz rzeźby, wzbogacano tworzywo roślinne i budowlane. W niektórych rodzajach ogrodów uwydatniły się wpływy z kręgu japońskiej sztuki ogrodowej. Na okres międzywojenny przypada skrystalizowanie się modernistycznej for­my ogrodu, dobrze reprezentowanej przez park w Żelazowej Woli (Franciszek Krzywda Polkowski).Szczególnym rysem ostatniego okresu jest rozwój i różnicowanie się rodzajów ogrodów użyteczności publicznej. Zwracają przy tym uwagę ogrody osiedlowe, fabryczne, działkowe, dziecięce, sportowe, szkolne oraz inne dydaktyczne i wypoczynkowe. Stały wzrost potrzeb społecznych roz­szerzył znacznie zakres planistyki ogrodowej, prowadząc również do sfor­mułowań i podejmowania realizacji systemów miejskich terenów zieleni oraz jeszcze większych zespołów w ramach szeroko pojmowanej ochrony środowiska przyrodniczego oraz świadomego kształtowania krajobrazu kulturowego.

Ogrody XIX wieku

W pierwszej połowie XIX wieku dominował wyraźnie nurt romantycz­ny, reprezentowany wielu czołowymi przykładami ogrodów: w Puławach, Skierniewicach, Dowspudzie, Opinogórze. Białaczewie. Antoninie, a w rejonie Warszawy w Natolinie, Gucinie oraz ogrodem Belwederskim. Niekiedy nowe ogrody o formie krajobrazowej urządzano obok baroko­wych, przez co powstawała charakterystyczna dwoistość formy, jak na przykład w Wilanowie, Rogalinie, Małej Wsi. Przeważnie jednak, wraz z rozbudową ogrodu w nowej formie, stare układy ulegały jednocześnie przekształceniu i zniszczeniu. Duży ruch planistyczny spowodował powstanie wielu ogrodów w ośrodkach miejskich, a także na wsi.Od połowy XIX wieku zaznaczył się wzrost tendencji naturalistycznych w oparciu o elementy przyrodnicze, przy jednoczesnym dużym ogranicze­niu programu wyposażenia budowlano-rzeźbiarskiego. Uwidoczniły się ró­wnież rozwiązania eklektyczne, wprowadzane zazwyczaj we fragmentach jako ogrody kwiatowe lub partery przy domach, o układach zapożyczanych z baroku i renesansu, jak w złożeniach Wilanowa, Kozłówki, Łańcuta.W końcu XIX wieku upowszechnił się typ założeń krajobrazowych zwanych obwodnicowymi wzorowanych na francuskich z charakterysty­cznym, płynnym wytyczaniem dróg po obwodach różnej wielkości, spoty­kany często w twórczości wielu planistów tego okresu: Teodora Chrząńskiego. Waleriana Kronenberga, Franciszka Szaniora. Przeważającym ilościowo rodzajem ogrodów w XIX wieku były założe­nia pałacowe, dworskie i willowe. Najróżniejsze rozwiązania obejmowały także arboreta oraz rozległe kompozycje krajobrazowe zawierające zespo­ły filialne dużych ośrodków dworskich łącznie z zadrzewieniami śródpol­nymi i wprowadzanymi osłonami, alejami, remizami dla zwierzyny itp.. jak w okolicach Wilanowa. Łańcuta. Złotego Potoku, Świerklańca. Na podkre­ślenie zasługuje duży rozwój miejskich ogrodów publicznych, skwerów, zadrzewień ulicznych, cmentarzy, jak również charakterystycznyh planów układzie pierścieniowym po wyburzanych fortyfikacjach miejskich (Kra­ków, Wrocław), oraz założeń uzdrowiskowych (Ciechocinek, Busko, Szczawnica).

Ogrody krajobrazowe XVIII wieku

Od początku XVIII wieku dotychczasowa barokowa forma ogrodów ulegała przeobrażeniu w nową, krajobrazową najwcześniej w Anglii; później została przejęta także w innych krajach europejskich i w Polsce od drugiej połowy XVIII wieku. Urządzanie ogrodów krajobrazowych oparto na układach i pięknie form naturalnych. Podstawowe znaczenie zyskały drzewa pojedyncze, grupy drzew, klomby i gaje naturalnie rozrośnięte. Cenione były nierówności gruntu, swobodnie przepływające strumienie, rzeki oraz stawy. W szerokim zakresie wykorzystywano powiązanie z ota­czającym krajobrazem lasami, łąkami, dolinami, wzgórzami, skałami. Drogi trasowano po liniach krzywych. Zmieniła się i zmalała na ogól. zwłaszcza z biegiem czasu, rola budowli ogrodowych i rzeźb.W Polsce rozwinęły się trzy zasadnicze’typy założeń krajobrazowych: sentymentalne (wczesnoromantyczne). klasycystyczne i romantyczne. W praktyce nieczęsto występują one w czystej formie.Założenia sentymentalne wywodzą się z rozwiązań angielsko-chińskicho rozwiniętym programie literacko-ogrodowym. Tego rodzaju cechy prze­ważają między innymi w ogrodzie ,,Aleksandria” w Siedlcach (około 1768) oraz w takich ogrodach w Warszawie, jak Powązki (1771). Mokotów (około 1775), Na Książęcym (około 1776), a także w najbardziej znanym istnieją­cym do dziś ogrodzie Arkadia koło Łowicza, urządzanym przez Helenę Radziwiłłowa od 1778 roku, o bogatej i różnorodnej scenerii i zestawie­niach mających wywoływać określone nastroje.Założenia klasycystyczne cechuje utrzymanie dominanty pałacu oraz czytelnej struktury powiązań przestrzenno-kompozycyjnych wewnętrznych i krajobrazowego otoczenia, przy ograniczonym udziale wyposażenia w de­koracyjne budowle ogrodowe. Wybitnym ich reprezentantem jest przede wszystkim park Łazienki Królewskie w Warszawie, urządzany przez Stani­sława Augusta w latach 17841795.Do założeń romantycznych XVIII wieku można zaliczyć Zofiówkę (1795-1800), przy czym największy rozwój tego rodzaju ogrodów krajob­razowych miał miejsce w pierwszej połowie XIX wieku.

Ogrody barokowe

Barokowe założenia ogrodowe w Polsce rozwijały się w ciągu XVII i XVIII wieku. Cechuje je wielownętrzowa struktura przestrzenna oraz ścisłe powiązanie z budowlą mieszkalną, spotęgowanie monumentalności i skali rozwiązań przestrzennych jednoczących rozmaite programowo ob­szary na coraz większej przestrzeni. Charakterystyczne wnętrza ogrodu 219 barokowego w postaci salonu przypałacowego największego i najbardziej ozdobnego oraz gabinety, teatr i inne, wyznaczały geometryczne bryty strzyżonych szpalerów, boskietów, grup drzew oraz płaskie tarasy z basena­mi i kanałami, a także liczne rzeźby.W pierwszej połowie XVII wieku wyróżnia się grupa obronnych rezydencji z fortyfikacjami bastionowymi oraz z ogrodem połączonym kompozycyjnie i funkcjonalnie w jednolity zespół przestrzenny. Do najbar­dziej okazałych należy zamek Krzyżtopór wzniesiony przez wojewodę Krzysztofa Ossolińskiego w latach 16311644, ujęty regularną pięcioboczną fortyfikacją bastionową i powiązany ściśle z przyległym ogrodem, obe­cnie nie istniejącym. Składał się on z dwóch dużych parterów kwiatowych i fontanny, z okazałej oranżerii i ogrodu oranżeriowego na zakończeniu osi głównej oraz z okalających ogrodów warzywnych i sadów, otoczonych wspólnym murem o ozdobnym zarysie w kształcie bastionów. Podobne ścisłe powiązanie ogrodu z ufortyfikowaną rezydencją cechowało Podhorce (16351640) hetmana Stanisława Koniecpolskiego, a także znacznie skromniejszy Przecław.W drugiej połowie XVII wieku upowszechnił się typ założenia wykształ­cony we Francji, z pałacem „entre cour et jardin”, to jest z dziedzińcem przedpałacowym oraz z ogrodem za pałacem rozplanowanymi na wspól­nej osi kompozycyjnej. Zachowało się wiele tego typu założeń. W Nieboro­wie ogród składał się z trzech części: obszernego wnętrza salonu przypała­cowego ozdobionego płaskimi parterami kwiatowymi, dalej znajdowały się gabinety szpalerowe, a na końcu boskiety. Analogiczne rozplanowanie trójdzielne wykazują także ogrody w Wysocku. Sieniawie oraz późniejszy w Małej Wsi. Świetnym założeniem ogrodowym wyróżnia się rezydencja króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie otoczona z trzech stron ogrodem. Taras górny zajmowały płaskie partery ze schodami i grotą na osi głównej, zaś dolny sadzawki i boskiety przed jeziorem. Podobny do Wilanowa był ogród w Łubnicach. Inną odmianę ogrodu z drugiej potowy XVII wieku reprezentuje ogród w Rogalinie z dużym parterem kwiatowym zakończo­nym tarasowym kopcem ziemnym.W ciągu XVIII wieku rozszerza się i umacnia wpływ francuskiej sztuki ogrodowej. Najbardziej jest on widoczny w królewskich i magnackich rezydencjach pałacowo-ogrodowych z okazałymi parterami haftowymi, dekoracją rzeźbiarską, basenami i fontannami. W Warszawie z inicjatywy Augusta II zostało zrealizowane duże założenie urbanistyczno-ogrodowe znane pod nazwą Osi Saskiej. Całość składa się z zespołu pałacowego z dziedzińcami, z dużego (17-hektarowego) ogrodu bogato wyposażone­go i ozdobionego licznymi rzeźbami oraz z zespołu pawilonów koszaro­wych podporządkowanego kompozycyjnie całości założenia. Największym zamierzeniem urbanistyczno-ogrodowym była Oś Stanisławowska na tere­nie Ujazdowa. długości około 7,5 km. W pierwszej fazie urządzono z inicja­tywy Augusta II część wschodnią założenia, obejmującą taras dolny ze zwierzyńcem pod zamkiem, z charakterystycznym wielkim kanałem ogro­dowym (1717-1725) na osi głównej. Rozbudowy części wjazdowej, z gwia­ździstym układem alej i placów w kierunku zachodnim aż do Woli, dokonał Stanisław August w latach 17661779. Podobne dążenia do układów sprzężonych, obejmujących nie tylko rozwiniętą kompozycję ogrodu, ale również osiedla, zwierzyniec, przylegle pola i aleje dojazdowe, podporządkowane wspólnej dominancie pałacowej, są charakterystyczne także dla licznych rezydencji magnackich, jak na przykład w Rydzynie, Białymstoku i Choroszczy, Łańcucie, Otwocku Wielkim, Wolborzu i Oli­wie. W tym samym duchu były rozbudowywane stare ogrody Wilanowa i Nieborowa.Odmienną grupę rozwiązań stanowią licznie zakładane barokowe ogro­dy przy pałacach miejskich, zazwyczaj na niewielkich powierzchniowo działkach budowlanych i głównie na przedmieściach. Składały się wówczas z jednego wnętrza dekoracyjnego o charakterze salonu ogrodowego z bocznymi aneksami gabinetów.Z kolei wokół skromniejszych dworków i pałaców na wsi dość często realizowano program nawiązujący charakterem do stosunkowo długo utrzymującej się tradycji ozdobno użytkowych ,,włoskich” ogrodów z okresu renesansu.Na szczególną uwagę zasługują początkowe realizacje miejskich zało­żeń publicznych, na przykład Ogród Krasińskich w Warszawie (1768). oraz promenady miejskie, jak Wielka Aleja w Gdańsku (17601770). Środko­wa część warszawskiego Ogrodu Saskiego została udostępniona do publicz­nego użytku już w 1727 roku.

Ogrody renesansowe

Sztuka renesansu, rozpowszechniająca się w Polsce od początków XVI wieku, znalazła swoje odbicie także w kształtowaniu ogrodów. Rozwijała się pod znacznym wpływem rozwiązań ogrodów włoskich, których formy były popularyzowane od czasów Bony przez przybywających na polskie dwory licznych włoskich architektów i ogrodników. Dominowały wówczas ogrody świeckie. Urządzano je przy rezydencjach pałacowych i willowych, przy zamkach, a także przy znaczniejszych domach miejskich wznoszonych przede wszystkim w rejonie Krakowa, Warszawy. Wilanowa, Gdańska, Lwowa i Poznania oraz wokół innych ówczesnych ośrodków kultural­nych. Znamienne dla renesansu dążenie do geometryzacji przestrzeni wyra­ziło się w rozwiązaniach ogrodowych w tworzeniu jednolitych i regular­nych układów z tradycyjnym podziałem terenu ogrodu na kwadratowe lub zbliżone do kwadratu kwatery przedzielone drogami. W rozplanowaniu kwater podkreślano porządek osiowy nawiązujący przeważnie do osi głównej budowli mieszkalnej. Poszczególne kwatery obsadzano obrzeżnie drzewami lub żywopłotami, zaś wnętrza kwater wykorzystywano na grzędy kwiatów, ziół i warzyw. W bardziej okazałych i rozwiniętych układach ogrodowych wnętrza niektórych kwater wzbogacano ornamentem żywo­płotowym z bukszpanu, basenem, fontanną, altaną, labiryntem. Polskie ogrody renesansowe cechował przeważnie skromny program wyposażenia. Rośliny ozdobne stosowano zazwyczaj jako ramy przestrzenne, których znaczną część wypełniały uprawy użytkowe.Geometryzacja objęła także sam teren prowadząc do tworzenia ukła­dów tarasowych powiązanych widokowo z otaczającym krajobrazem. Szczególny pod tym względem przykład stanowił ogród w Mogilanach, z otwartym panoramicznie widokiem na okoliczne góry, oraz ogród w Bali­cach i Woli Justowskiej (15331534). Odmienny typ założenia na terenie płaskim z wykorzystaniem wód reprezentował ogród królewski w Łobzowie pod Krakowem założony przez Stefana Batorego w 1585 roku. W ogrodzie tym oprócz kwater ozdobnych, z sadem, winnicą oraz ziołami na uwagę zasługiwał charakterystyczny kopiec widokowy. Okazały ogród kwaterowy z końca XVI wieku przy letnim pałacu królewskim w Ujazdowie pod Warszawą wyróżniał się usytuowaniem na wysokiej skarpie z atrakcyjnym 218 widokiem w dolinę Wisły. Ciekawy ogród na planie kwadratu (około 70 x 70 m), zamknięty murem i powiązany osiowo z pałacem Opalińskich w Radlinie, powstał około 1580 roku.Często zakładano ogrody przy siedzibach biskupich. Również bogaty patrycjat miejski dążył do urządzania ogrodów z letnimi domami pod miastem, znanych z dawnych opisów. Pożądanym składnikiem rozwiązań renesansowych były zwierzyńce. W dużych ogrodach wyodrębniano niekie­dy małe ogródki ozdobnoużytkowe, tak zwane „giardino secreto”, sytuo­wane przy budowli mieszkalnej i przeznaczone do kameralnego wypoczyn­ku, jak na przykład w Ujazdowie.Nowe rozwiązania renesansowe na gruncie polskim często przybierały swoistą postać ze względu na ich przystosowanie do rodzimych warunków środowiska przyrodniczego. Na przykład w ogrodach tarasowych często wykorzystywano naturalne płaskowzgórza (Mogilany, Zator, Ujazdów, Balice), zaś w układach wielo tarasowych (Aleksandrowice, Wola Justowska) zróżnicowanie wysokości tarasów było małe w porównaniu do włoskich pierwowzorów położonych na terenach górzystych. W tych warun­kach występowały też ograniczone możliwości stosowania tak charakterys­tycznych dla włoskich wzorów zdynamizowanych układów wodnych kaskad, wodospadów, dużych fontann. W ogrodach na terenie płaskim wyróżniały się natomiast rozwiązania z kompozycyjnym wykorzystaniem sadzawek, jak w Łobzowie. W polskich ogrodach dominowała roślinność liściasta, a nie iglasta i zimozielona jak we Włoszech. Ponadto polskie ogrody cechowała dążność do łączenia walorów estetycznych i przestrzenno-kompozycyjnych z praktyczną użytecznością. Stąd też w wielu ogrodach obserwuje się występowanie tradycyjnego układu kwaterowego z ok­resu gotyku, a tylko elementy wyposażenia dekoracyjnego wykazują nowe formy.Ogrody ozdobne okresu renesansu były często potocznie nazywane „włoskimi”.

Ogrody średniowiecza

Od wczesnego średniowiecza sztuka ogrodów w Polsce rozwijała się na podłożu wcześniej wytworzonej rodzimej kultury upraw użytkowych. Ogrody cechowała przede wszystkim użyteczność, łączono w nich zazwy­czaj uprawę roślin dekoracyjnych z użytkowymi, obok drzew owocowych sadzono rodzime drzewa ozdobne, razem z kwiatami uprawiano zioła i warzywa, sadzawki wykorzystywano do hodowli ryb, liczne zwierzyńce odpowiadały zamiłowaniom łowieckim. Ogrody były niewielkie, rozplano­wane kwaterowo, to jest podzielone siecią dróg na prostokątne lub kwadratowe pola kwatery wypełnione grzędami uprawianych roślin; sytuowano je na dogodnym do uprawy terenie, w luźnym kompozycyjnie powiązaniu ze sobą i z budowlą mieszkalną. W zależności od przeznaczenia i sposobu użytkowania powstawały głównie ogrody przy klasztorach, zamkach i domach patrycjuszy w miastach.W założeniach klasztornych najbardziej charakterystycznym elemen­tem ogrodowym był wirydarz otoczony czworobokiem krużganków klasz­toru i kościoła. Zwykle niewielki, był ozdabiany pojedynczymi drzewami, rzeźbą lub studnią pośrodku, służył do spacerów, a uprawiano w nim głównie kwiaty i zioła. Niektóre wirydarze, jak na przykład w opactwie cysterskim w Oliwie i przy katedrze w Kamieniu Pomorskim, do dziś zachowały swój dawny charakter. Pozostały obszar klasztoru, otoczony murem, zajmowały kwaterowe warzywniki, sady, winnice oraz stawy rybne i pola uprawne. Układ ogrodów i zabudowań był dostosowywany do wymagań poszczególnych rodzajów klasztorów i warunków lokalizacji. Na ziemiach polskich rozwój klasztorów datuje się od połowy XI wieku. Na uwagę zasługują liczne klasztory cystersów, zajmujących się zgodnie ze swoją regułą zakonną uprawą roli oraz ogrodnictwem i w związku z tym osiedlających się na terenach nizinnych, urodzajnych i nad rzekami. Pozostałości dawnych założeń ogrodowych cystersów przetrwały między innymi w Jędrzejowie. Sulejowie, Wąchocku. Koprzywnicy, Mogile, Oli­wie, Henrykowie. W odróżnieniu od cystersów, klasztory benedyktynów byty wznoszone zazwyczaj na wyniosłych wzgórzach, jak na przykład w Tyńcu i na Świętym Krzyżu oraz w Sieciechowie. Odmiennie były kształtowane klasztory pustelnicze kartuzów, w których poza dużym wirydarzem centralnym z cmentarzem występował zespół pojedynczych pustel­ni mających oddzielne małe wirydarzyki w formie ogródków kwiatowych, jak na przykład w Kartuzach.Tak samo przy zamkach obronnych zakładano ogrody ozdobne i użyt­kowe. W obrębie fortyfikacji zamkowych, gdzie było mało wolnej prze­strzeni, zakładano najczęściej skromne zielniki oraz małe ogródki ozdobne zwane ..hortus conclusus”, w których sadzono kwiaty, zioła i często róże, budowano ławy darniowe, wzbogacano je też czasem studnią lub fontanną oraz wyodrębniano zazwyczaj ogrodzeniem. Wiadomo ze źródeł historycz­nych o istnieniu takich ogrodów na Wawelu w Krakowie, na zamku Chojnik koło Sobieszowa, w Melsztynie i wielu innych. Poza murami obronnymi urządzano łąki kwietne okolone drzewami, wykorzystywane do zabaw dworskich i na zawody rycerskie, jak na zamku w Bolkowie: niejednokrot­nie występowały także sady, chmielniki i winnice. W pobliżu zamków często powstawały zwierzyńce, nieraz bardzo obszerne, jak w Krakowie pod Wawelem, w Osiecku pod Warszawą, w Bakończycach pod Przemyślem.W otoczeniu domów mieszczańskich wewnątrz obronnych murów miejskich mogły powstawać tylko małe ogródki użytkowo ozdobne i to przeważnie należące do bogatszych mieszczan, położone na obrzeżu miast, jak w średniowiecznym Krakowie, Gdańsku, Warszawie, Poznaniu.

Ogrody w Polsce

Sztuka ogrodów w Polsce ma bogatą tradycję. Pod względem stylowym 215 odpowiadają one na ogól cechom ogrodów zakładanych w przodujących ośrodkach twórczości ogrodowej z kręgu kultury zachodnioeuropejskiej, zwłaszcza we Włoszech, Francji oraz Anglii. Niezależnie od tego polski nurt sztuki ogrodowej wykazuje wiele cech odrębnych. Wynika to po części z kultury i obyczajów polskich, jak również z miejscowych warunków środowiska przyrodniczo-geograficznego, określonych możliwości w za­kresie tworzywa roślinnego i charakterystycznego, przeważnie nizinnego, krajobrazu polskiego. Każda nowa forma ogrodu podlegała niejako proce­sowi rodzimej weryfikacji i swoistej adaptacji i tylko takie ogrody wytrzy­mywały próbę nie tylko czasu, potrzeb i smaku artystycznego, ale przede wszystkim próbę środowiska naturalnego, wzbogacając dorobek kulturalny kraju i pomnażając zasoby europejskiej sztuki ogrodowej.

Tereny zielone

Tak więc pojawia się nowy termin, który, jak się zdaje, kładzie kres tradycyjnie pojętej sztuce ogrodów: tereny zielone. Termin ten zrobił niezwykłą karierę, występuje we wszystkich projektach architektów i urbanistów, jednak, być może, wynika on z braku wiedzy tych, którzy go stosują. Przyjęto go z entuzjazmem zapewne dlatego, że do niczego nie zobowiązy­wał, ponieważ nic nie znaczył, a „zielona plama” zwiększała się lub zmniejszała zależnie od warunków finansowych.Czy to możliwe, aby sztuka tak wielka i tak szlachetna, jaką jest sztuka ogrodów, sztuka, która przez stulecia przydawała tak wiele wspaniałości, mogła w ten sposób zaniknąć? Trudno w to uwierzyć, ponieważ ludzie teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebują parków i ogrodów. Te ogrody nie będą tylko „terenami zielonymi”, ale miejscem spójni z naturą, gdzie człowiek będzie mógł wypoczywać wśród harmonii zapachów i odgłosów, naturą zorganizowaną dzięki staraniom człowieka tak. aby mógł zapomnieć o życiu zmechanizowanym do ostateczności.Skończyła się epoka ogrodów publicznych. Będą istnieć ogrody wspól­ne, odpowiadające pokrewieństwu upodobań: ogrody ciszy, ogrody dźwię­ków, ogrody wielkich spektakli światła i dźwięku. Dawniej istniały ogrody maluczkich, średnich i wielkich. Wszystkie te podziały przestają istnieć. Powstaną niewątpliwie, i to w niedalekiej przyszłości, ogrody odpowiednie dla poszczególnych okresów życia: ogrody młodości, wieku dojrzałego i starości.Nowe, niezliczone i cudowne wynalazki techniczne rodzą się niemal każdego dnia i mogą z nich korzystać pejzażyści z całego świata. Znajdą się jeszcze tacy, którzy będą potrafili je wykorzystać, aby stworzyć „raj”, do którego dąży współczesny człowiek i o którym nigdy nie przestał marzyć.

Małe ogrody

Podczas gdy promenady i parki publiczne w XIX wieku cechowało pewne dostojeństwo, ogrody rozrywkowe i wypoczynkowe we Francji popadały w banał. W Anglii przeciwnie, małe ogrody zyskiwały walor intymności i były nadal ,,formal”, w tradycyjnym znaczeniu tego słowa. Zdobiły je duże, strzyżone drzewa, mieszały się z nimi uprawy kwiatowe swobodnie rozrzucone. Wówczas to William Robinson (1836-1935), a następnie Edwin Landseer Luytens (1869-1944) i Gertrudę Jekyll stali się sławni dzięki swym zainteresowaniom samymi sposobami upraw. Zdala od gwaru miasta ogród angielski jest przytulny, skupiony w sobie, a jego zaciszną atmosferę podkreślają aleje ze strzyżonej trawy tłumiące odgłos kroków. Rabaty przypominające bordiury kwiatowe w Malmaison z 1811 roku, to układy żywych roślin, wywołujące zachwyt. Wynalazek tego sposobu sadzenia roślin przypisuje się Robinsonowi. W znaczniejszych parkach pojawiły się inne elementy: dziki ogród, ów wycinek lasu, w którym z wielkim staraniem uprawia się rozmaite gatunki paproci oraz innych roślin leśnych i egzotycznych. Jest to. być może. reminiscencja drogich Chińczy­kom ogrodów kontemplacyjnych, w których dla osiągnięcia bliższego związku z naturą umieszczano chatkę filozofa. W latach 19201930 wielkim powodzeniem, zwłaszcza w Holandii, cieszyły się ogrody skalne, komponowane ze skał porośniętych mchem i najróżniejszymi roślinami alpejskimi. ,,Boggarden”, ogród bagienny, wywodzący się być może z ,,marais” (bagien), przywodzi na myśl trzcinowe pola egipskiego „raju”.W tym samym okresie we Francji J.C.N. Forestier. człowiek wysokiej kultury, zakładał ogrody wywodzące się z inspiracji hiszpańskimi ogrodami arabskimi, a także tworzył wielkie założenia w Barcelonie i Ameryce Łacińskiej. A. Vera natomiast, a także J. Ch. Moreau oddawali się igraszkom geometrycznym w niewielkiej skali. Ogrody Szwajcarii i Nie­miec poddane są prawom geometrii, w której dominują kąty proste, ale ogrody związane z kubiczną architekturą cechuje bogactwo kwiatów świad­czące zarówno o ogromnej wiedzy botanicznej, jak i umiejętności drenowa­nia terenów.

Urbanistyka

Po okresach, kiedy parki tworzyli kolejno architekci, inżynierowie, malarze, stały się one domeną urbanistów. Wiele było w tej dziedzinie znakomitych osiągnięć, ponieważ starannie wypracowane modelowanie terenu parkowego prowadziło do przenikania się nierówności z krzywizna­mi dróg. Ale dramat zaczynał się wtedy, kiedy zapominano o wzajemnych proporcjach, związkach i subtelnościach, do których dochodzi się drogą doświadczeń. Redukowanie skali w ogrodach krajobrazowych prowadziło zazwyczaj do opłakanych skutków. W efekcie teren urozmaicano jedynie pagórkami, natomiast boskiety, roślinne masywy, ,,corbeilles”, baseny i klomby stłoczone były na małej przestrzeni, bez poddania ich układu jakiejkolwiek hierarchii.