Bez kategorii

Ewolucja ogrodów na Północy

Ewolucja ogrodów na Północy

Książę d’Arembcrg w latach 161-1165(1 zatożyt w Enghien, w Belgii, ogrody, w których zebrano wszystkie motywy ogrodowe pochodzące z Wioch sprzed sześćdziesięciu lat. Wielki kanał czy „lustro wody” jest wspomnieniem Kanopos Hadriana, przylega jednak do niego aleja do gry w kule, a prostokątne zamknięte kwadraty mają formę wirydarzy. Wielkie koliste założenie, którego aleje wysadzane rozmaitymi roślinami zbiegają się na okrągłym placu ozdobionym poligonalnym pawilonem, wywodzi sic bezpośrednio z inspiracji Hypnerotomachia Poliphili. W tym okresie zarówno plan całości, jak i plany poszczególnych części podporządkowane są centralnej osi. podobnie jak kiedyś partery w Blois i Gaillon. W latach 15901650 dokonały się ważne przemiany.Transpozycja układu tarasów według zasad wprowadzonych prze/ Bramantego doprowadziła do stworzenia ogrodów w Saint Germainen Laye czy ogrodu w Bas Coudray zwanego Schodami Pięknej Gabrieli. Jednak za przykładem Clausse…wielkich mistrzów Wód i Lasów Francji i Normandii i nad intendenta Wód i Lasów Francji”, panów Fleuryen Biere i Courancesles Belles Eaux. plany uwzględniające kanały trakto­wane sa swobodniej i w sposób mniej regularny, niż miało to miejsce pięćdziesiąt lat wcześniej. Kompozycja wymyka się władzy architektury, aby poddać się prawom techników, specjalistów w zakresie wód i lasów. Niemniej jednak wielki kanał przybrał monumentalne rozmiary we Fleuryen Biere (około 800x 20 m).a jeszcze większe w Fontainebleau (1 145 x 45 m). Wśród miłośników ogrodów panowało wówczas niezwykłe współza­wodnictwo. Richelicu, przedłużający wizyty we Fleuryen Biere. założył ogrody w swoim zamku w Poitou, które są przykładem mistrzowskiego zastosowania planu z kanałami. Ogrody w Rueil mają odmienny charakter: „niespodzianki hydrauliczne”, kaskady i gry wodne mieszają się tutaj z architekturą.W latach 16371654 pani de Liancourt założyła w Liancourt park. w którym znalazły wyraz zarówno wszystkie aktualne ówcześnie tendencje w s/tuce ogrodów, jak i dawne tradycje. Park w Liancourt i ogrody Richelieu to pierwsze dzieła francuskie, w których tak znaczną rolę odgrywały układy wodne. Fontanna de la Perruque w Liancourt miała formę tarasu zamkniętego rzędem dwudziestu dwóch strumieni, których woda spływała kaskadami do muszli z różowego marmuru. W pobliżu znajdowało się tradycyjne wiwarium i antyczna menażeria. Z osią główną wiązały się liczne zamknięte kompozycje, tak jak i widok centralny, któremu były podporządkowane. Były to bindaże „sklepione” strzyżonymi drzewami, zielone gabinety o regularnym układzie. Podobnie jak w Rueil. także i tutaj znajdował się zakątek, w którym brała górę fantazja: był to parter ze swobodnie rosnącymi kwiatami.Wkrótce jednak wszystko naraz zostało uporządkowane. Utworzenie w 1648 roku Academie de Peinture et de Sculpture jest symptomem dążenia do ładu, reguł i dyscypliny, która wkrótce powszechnie zapano­wała.

Bliski wschód

Bliski wschód

Dwie wielkie cywilizacje ustanowione u schyłku czasów prehistorycz­nych Egipt i Mezopotamia powstały na pustyniach i swą potęgę zawdzięczały rzekom zapewniającym urodzajność ziemi dzięki systematy­cznemu nawadnianiu. Tamtejsze ogrody były następstwem historycznego rozwoju obu krain.Sztuka Egiptu jest ponadczasowa, wydaje się, że tworzono ją na wieczne trwanie. Religia oparta na wierze w życie pośmiertne sprawiła, że w grobowcach egipskich przetrwały świadectwa kultury, a wśród nich wyobrażenia ogrodów. Dzięki temu egiptolodzy mogą porównywać teksty z przekazami plastycznymi: malowidłami lub modelami. Malowidła przed­stawiające ogrody stanowią cenne, ale niepełne źródło informacji.Sztuka Asyrii i sztuka Persji przeciwnie niż sztuka Egiptu poddały się destrukcyjnej sile czasu. Monumentalne konstrukcje z surowej lub wypalanej cegły były mało odporne i nie oparły się atakom najeźdźców. Przeto jedynie konfrontacja inskrypcji z odkryciami wykopaliskowymi czy nielicznymi dokumentami plastycznymi, a także analiza tekstów historycz­nych pozwoliła archeologom wzbogacić naszą wiedzę o sztuce ogrodów tamtych wielkich epok. I właśnie wykopaliska prowadzone na Wschodzie w ciągu ostatniego stulecia wydobyły na jaw rangę starożytnej Mezopota­mii w historii nauki, a Babilonii w wiedzy matematycznej.Bliski Wschód położony pomiędzy krajami azjatyckimi a Europą predestynowany był do odegrania wielkiej roli.

Moda włoska w sztuce ogrodów na zachodzie

Moda włoska w sztuce ogrodów na zachodzie

Rozprzestrzenianie się regularnych planów Bramantego i Rafaela było powolniejsze niż transport rzeźb czy przyswajanie rozmaitych motywów, niemniej jednak zaznaczyło się wyraźnie w XVI i XVII wieku i zaważyło na rozwoju sztuki ogrodów klasycznych.Prestiż sztuki ogrodów sprawiał, że wielu codzoziemskich miłośników i mecenasów sztuki przybywało do Italii w XVI wieku i zachwycając się wspaniałością oglądanych ogrodów pragnęło mieć u siebie podobne cuda. Wiadomo, jak dalece władcy tacy jak Henryk VIII w Anglii, Franciszek I we Francji, czy Karol V w Hiszpanii poszukiwali dzieł sztuki oraz artystów włoskich. Łatwiej było jednak przewieźć marmurowe rzeźby czy obrazy, niż przenieść ogrody.We Włoszech zakładano ogrody na miejscach najwyżej położonych, gdzie układ terenu narzucał strukturę ogrodu. W Hiszpanii wyrafinowanie ogrodów arabskich, wciąż pieczołowicie podtrzymywane, nie pozwalało całkowicie podporządkować się formułom włoskim, toteż przeniknęły tutaj tylko niektóre, przypadkowe pomysły.We Francji, podobnie jak w Anglii, Niderlandach i w Niemczech, na ogół przekształcano, w większym lub mniejszym stopniu, feudalną posia­dłość, zachowując elementy dawne, dokonując adaptacji. Kiedy zaś zakła­dano ogród od nowa, starano się wybierać teren o łagodnym ukształto­waniu. W sztuce ogrodów można wyróżnić trzy kierunki oddziaływania myśli włoskiej; wyraziło się ono w odrodzeniu dekoracji, w bezpośrednim wpływie antyku i wreszcie w całkowitym przyjęciu włoskich koncepcji.Rozpoczęto od dekoracji, stosując podobnie jak w innych dziedzinach artystycznych importowane marmury, zwłaszcza na fontanny, przekształ­cano małe ermitaże na pawilony, które budowano w nowym stylu, wreszcie tworzono groty z kaskadami wodnymi i hydraulicznymi automatami (na wzór średniowiecznych). To były elementy cieszące się największym powo­dzeniem i najbardziej poszukiwane.Bezpośredni wpływ myśli antycznej wynikał z poznania i zrozumienia tekstów autorów starożytności z jednej strony i ze studiowania zachowa­nych zabytków antyku z drugiej. Pozwoliło to harmonijnie przetranspono­wać na tereny równinne czy o małym spadku plany ogrodów, których oryginalność w Italii wypływała przede wszystkim z ich wertykalizmu. Kiedy w Mantui i Ferrarze chciano zastosować formuły rzymsko-florenckie, nie udało się znaleźć ostatecznego rozwiązania tej kwestii. Szesnastowieczne ogrody torowały drogę założeniom wieku XVII. Myśl antyczna patronowała poszukiwaniom ładu, rytmu, harmonii, obejmując najróżniej­sze elementy sztuki ogrodowej owych czasów, ponieważ podstawowa przemiana dokonała się w umysłach. Przejęcie „systemu” planów włoskich nastąpiło w ostatniej fazie tych wpływów, pod koniec XVI i na początku XVII wieku: w Verneuil, SaintGermainenLaye, w Vizille, Arcueil, w CoudrayMonceau, w Heidelbergu…

Ogrody Boboli

Ogrody Boboli

Ogrody te założone przy Palazzo Pitti we Florencji należą wpraw­dzie do najsławniejszych we Włoszech, nie wywarty jednak szczególnego wpływu na rozwój sztuki ogrodowej. Składają się z części nie wiążących się ze sobą. Teren rozciągający się w stronę fortecy Belwederu zaprojektowa­no w 1590 roku, a więc czterdzieści lat po rozpoczęciu całego przedsięwzię­cia, a rozszerzenie w kierunku Porta Romana nastąpiło w pierwszych latach XVII wieku. Wielką dekorację rzeźbiarską, wykonaną przez Giambolognę w 1550 roku, umieszczono tu dopiero w roku 1618. Niezwykle interesującąAntonia da Sangallo i stynna grota w Castello została przez Tribola zapełniona całą menażerią zwierząt, które Orfeusz miał oczarować swym śpiewem. Czy był to hydrauliczny teatr automatów? Ziemię pokrywała różnokolorowa mozaika z kamyków i głazów, pod którą przebiegała cała sieć rur umożliwiających niespodziewane oblanie wodą zwiedzających. Było to urządzenie, które pojawiło się już w parku w Hesdin, a także zostało opisane w Hypnerotomachia Poliphili. Jedyne dzieła w tych grotach godne zainteresowania, to figurki zwierząt wykonane albo przez samego Giambolognę, albo według jego projektów. Niektóre, zachowane we florenckim Bargello, stanowią znakomite studia zwierząt. Wśród innych ciekawostek parku Castello wymieniony jest dąb z pawilonem w konarach i wodotryski przypominające scenerię Mezopotamii.Trzeba tu podkreślić niepowodzenia techniczne nieszczęsnego Tribola. Pragnąc sprostać wszystkiemu, sam parał się hydrauliką, ponosił więc niepowodzenia tam, gdzie często nie lepiej udawało się i ówczesnym technikom. Vasari pisze, że Tribolo ustawił zapory na rzece, by doprowa­dzić wodę do fontann, po czym wyjechał, a kiedy powrócił do Florencji, zastał miasto wzburzone szkodami, jakie wyrządziły jego prace.kompozycją rzeźbiarską jest fontanna na isoletto. Na postumencie wzno­szącym się ponad basenem fontanny umieszczony jest Ocean w otoczeniu trzech figur personifikacji rzek czy też okresów życia. Tę obrotową kompozycję usytuowano na wysepce pośrodku dużego stawu, który z głów­nymi alejami łączą przejścia ozdobione podwójnymi kolumnami zwieńczo­nymi posążkami kóz.Gdybyśmy jednak chcieli przejść od tego placu do sławnej gr.u Buontalentiego, zdalibyśmy sobie sprawę z podstawowego braku tych ogrodów, braku wspólnego zresztą wszystkim dziełom włoskiego renesan­su: te ogrody nie są stworzone do przechadzek. Nie ma w nich alejek, po których spacer byłby łatwy i przyjemny, wszędzie są tu strome lampy bez przedłużonych, wygodnych spoczników.Grota Buontalentiego wzniesiona u wejścia do ogrodów jest z pewnoś­cią najciekawszym zachowanym tego rodzaju dziełem.Włochy nie tylko podporządkowały sztukę ogrodów prawom architek­tury i zapoczątkowały unifikację dekoracji rzeźbiarskiej, ale wzbogaciły ją przez zastosowanie skomplikowanych układów wodnych z licznymi fontan­nami o przeznaczeniu czysto estetycznym.

Kanały

Kanały

Na etapie zmagania się z żywiołami kanały straty się rzeczą najważniej­szą. Pojawiły się w dwóch formach: jako kanały osuszające i kanały nawadniające.

Villa d’Este w Tivoli

Villa d'Este w Tivoli

Kardynał Hohenlohe w 1850 roku ocalił przed zniszczeniem ten najcenniejszy z ogrodów włoskich. Czy sadząc wspaniałe drzewa próbował odtworzyć tu dawny układ renesansowy, czy też jest to swobodna kompozy­cja z 1850 roku? Dzisiaj Villa d’Este ze swą wspaniałą roślinnością ukazuje pod romantycznym obliczem to wszystko, co sztuka XVI wieku stworzyła najbardziej burzliwego, w karbach najsurowszej regularności.Kardynał d’Este, który w 1550 roku został zarządcą Tivoli, pragnął stworzyć wspaniałą rezydencję. Postanowił ujarzmić niespokojne wody Anio i uczynić z nich ozdobę swojej posiadłości. Aby zrealizować ten pomysł, wykuł ogromnym kosztem galerię w skale. Generalny plan założe­nia jest niezwykle prosty: prostokąt, którego cztery narożniki są zwró­cone w cztery strony świata. Od południowego wschodu wznosi się willa zbudowana na terenie najwyżej położonym, od północnego zachodu zaś posiadłość zamyka leżąca niżej równina. Narożnik północno-wschodni opiera się o górę, a z południowo-zachodniego rozciąga się szeroka panorama.Willa położona jest na centralnej osi, po której obu stronach grupują się tarasy według formuły Bramantego; ponieważ jednak poszczególne pozio­my są tu bardzo wąskie, wodotryski zdobiące mury oporowe sprawiają z daleka wrażenie jednej dekoracji obejmującej wszystkie poziomy.Alejka małych kaskad, biegnąca poprzecznie, zakończona jest od strony góry fontanną Sybilli, a na drugim krańcu personifikacją Rzymu. Od każdej z tych kompozycji prowadzą alejki wiodące do centrum całego założenia fontanny Girandole, otoczonej rampami w kształcie podków. Prowadzą stąd schody do ogromnych basenów wyznaczających początek równinnej części ogrodu. Do basenów tych wpada woda z fontanny dell’Organo położonej na zboczu góry. Na wzniesieniu, obok świątyni Sybilli, znajdują się wspaniałe naturalne kaskady, a nieco dalej ruiny willi Hadriana. Wszechobecny antyk i wspaniałość układu wodnego fontann i kaskad spaja ogrody Villa d’Este w takiej formie, w jakiej powstały w latach 15501572 i do 1605 roku.Dla urzeczywistnienia takiego przedsięwzięcia potrzebna była ścisła współpraca specjalistów z różnych dziedzin. Autorem architektonicznego projektu willi dominującej nad zespołem tarasów był Pirro Ligorio, inży­nier OHvier Olivieri zajmował się urządzeniami hydraulicznymi, a Curzio Maccarone był twórcą pierwszej fontanny na stoku góry, do której dziesięć figur nimf wyrzeźbił Giacomo delia Porta. Francuz Claude Venard wykonał fontannę delPOrgano górującą nad wielkimi basenami.Statua siedzącej Sybilli pośrodku naturalnej groty w basenie, do którego z hukiem wpływa woda, wnosi czystą myśl intelektualną. Górująca nad szeroką skarpą Rometta przywołuje odległe wspomnienia antycznego Rzymu. Zachowały się’tu małe ołtarze poświęcone bóstwom domowym, nie opodal posągu przedstawiającego Rzym wykonanego w 1568 roku przez Mottę. Projekt równinnej części ogrodu, położonej u stóp góry, był równie prosty jak plan całego założenia. Wszędzie znajdowała się wielka liczba rzeźb pośród mirtów, cyprysów i strzyżonych bukszpanów. Z dziełami powstałymi w tamtych czasach sąsiadowały dzieła starożytne, których część pochodziła bez wątpienia z pobliskiej willi Hadriana.Jednak szczególny i niepowtarzalny urok zawdzięcza ten ogród nie tyle zgromadzonym bogactwom, co wodzie. Występowała tutaj w najróżniej­szych formach: małych i wielkich kaskad, fontann itp. Już to spokojna, już to hałaśliwa czy szemrząca dostarczała na każdym kroku nowych, zmysłowych wrażeń.Wszystko to było dotąd nie spotykane i śmiało powiedzieć można, że przed powstaniem Villa d’Este znano jedynie baseny z fontannami o nikłym strumieniu wody.

Ogrody Bizancjum

Ogrody Bizancjum

Sztuka ogrodów, jakkolwiek nie można jej łączyć z innymi formami wyrazu charakterystycznymi dla sztuki bizantyńskiej, poddawała się jednak wpływowi przemian politycznych. Pogląd ten potwierdza się. jeśli uwzględ­nimy chronologię zaproponowaną przez Paula Lemerle. Pierwszy okres, trwający od III do VI wieku, charakteryzuje przede wszystkim rozluźnienie politycznych związków cesarstwa rzymskiego z Egiptem, Syrią. Azją Mniejszą i Grecją. Kształtuje się wówczas sztuka chrześcijańska Wschodu, który od razu wyposażył sztukę bizantyńską w bogactwo, różnorodność, złożoność, w to, co stanowiło zaprzeczenie uroczystej monotonii sztuki rzymskiej II i III wieku. Niemniej jednak prestiż cesarstwa rzymskiego utrzymywał się nadal w IV, V i VI wieku. Po trzech stuleciach walk prowadzonych przez cesarzy bizantyńskich (w wiekach VII. VIII i IX) nazwa imperium rzymskie nie przystaje już do zmniejszonego terytorium; odtąd będzie to greckie Cesarstwo Wschodnie. Wieki X, XI i XII bywają często nazywane „drugim złotym okresem sztuki bizantyńskiej”. W tym okresie rozwój handlu śródziemnomorskiego zapewnił sztuce nową świet­ność aż do czasu, kiedy zdobycie Konstantynopola przez Turków w 1453 roku położyło kres cesarstwu bizantyńskiemu.Tak więc polityczne fluktuacje sprawiły, że cesarstwo rzymskie uległo wpływom wschodnim, wyraźnie widocznym w mozaikach, które świadcząo umiłowaniu koloru i gry światła. Co do ogrodów, dysponujemy jedynie opisami literackimi. Tak więc znów występuje trudność oddzielenia tego, co prawdziwe, od tego, co jest tylko wytworem wyobraźni. W miarę przemija­nia epok można obserwować kolejno dominację różnych wpływów. W pierwszych wiekach mimo podziału na kraje, w których panował język grecki, i na te, w których używano łaciny polityczna przewaga Rzymu zapewniła mu niepodważalne wpływy. Kiedy pisarz z greckiej strefy językowej opisywał miłosny epizod rozgrywający się na tle ogrodu, opis ten od razu przywodzi na myśl rzymskie malowidła przedstawiające ogrody z ich lekkimi treliażami i domowymi zwierzętami.Ogrody opisane przez Digonesa Akritasa, których wzory zaczerpnięto z dzieł Achillesa Tatiosa albo z romansu Belthandros i Chrysantza, mogły być inspirowane ogrodami pałacu cesarskiego w Konstantynopolu.Dowiadujemy się więc, że ogrody miewały zazwyczaj kształt czworobo­ku, że otaczał je marmurowy mur, że sady były obsypane owocami (miejscem jednej ze scen były brzegi Eufratu), a rozmiary ogrodu powię­kszano za pomocą zwierciadeł, we wszystkich częściach ogrodu zaś tryskały fontanny wonnej wody. Niezwykłością były właśnie te zbiorniki wodne, których obrzeża wyko­nane ze zwierciadeł miały tę szczególną właściwość, że nie pokrywały się parą. Dzięki temu odbijał się w nich cały ogród. Były tam również baseny, a wokół nich rzeźby, okrągłe studnie otoczone kolumnami z barwnego kamienia i marmuru, rzeźby dekoracyjne poruszane urządzeniami hydraulicznymi, wreszcie, w salonach dekorowanych kolorowym marmurem i mozaikami urządzano „teatry automatów”.Widziało się tam ponad basenem orła poruszającego skrzydłami, kozę, którą doił wieśniak i której mleko strumieniami spływało do wiadra… Autorzy tych opisów niewątpliwie mieli w pamięci automaty, które można było oglądać w pałacu cesarza Teofila w Konstantynopolu: śpiewające ptaki siedzące na pozłacanych drzewach itp.Znane nam opisy (niektóre sięgające III wieku n.e.) ukazują ogrody jako wyobrażenia pejzażu idealnego, zgodnie z pojęciem uformowanym pod koniec starożytności. Pisarze opisywali podziwiane ogrody jako dzieła niewiarygodnego zbytku. Być może w romansach z owych czasów znalazły odzwierciedlenie ogrody willi cesarskich nad Bosforem. Ogrody były formą sztuki oficjalnej i przejawem potęgi władcy: tematom królewskich polowań towarzyszyły „teatry automatów” podkreślające królewski prestiż.W ogrodach bizantyńskich przejawiało się upodobanie do nadzwyczaj­ności, do zachwycania się widokami, dźwiękami, zapachami. Ich twórcy dążyli do stworzenia czarodziejskich zakątków, których wyszukana wspa­niałość pobudzałaby wyobraźnię widza i świadczyła o randze władcy posiadacza takiego ogrodu. Były to doskonałe ogrody iluzji, w których sztuczność przewyższała naturę.Przez kraje śródziemnomorskie, Egipt, Grecję i Aleksandrię przenikały do świata rzymskiego wiadomości o ogrodach Orientu, a zwłaszcza Persji. Bizancjum pozostało w kręgu wpływów wschodnich, natomiast Rzym przekazał swe dziedzictwo zachodnim cywilizacjom.

Robert II Dartois i założenie parku w Hesdin

Robert II Dartois i założenie parku w Hesdin

W 1270 roku Robert II d’Artois uczestniczył w wyprawie przeciwko Tunisowi i wraz z królem Filipem III Śmiałym towarzyszył doczesnym szczątkom króla Ludwika IX, swego wuja, w jego ostatniej drodze do Francji. Orszak pogrzebowy udał się z Tunisu do Trapani i zatrzymał się w Palermo, gdzie pozostawiono zwłoki królewskie. Piętnaście lat później, w 1285 roku, po śmierci swego wuja Karola Andegaweńskiego, Robert d’Artois został mianowany regentem Sycylii. Przez cztery lata, od 1285 do 1289 roku, rezydował w Neapolu. Kiedy w 1289 roku przybył do Arras, miał już gotowy projekt monumentalnego parku w Hesdin, inspirowanego scenerią sycylijską, którą przeniósł do Artois.Rachunek z 1295 roku wymienia „nowe ogrodzenie parku Hesdin” i prace przy Domu na Bagnach. Dalej mały zameczek usytuowany na zewnątrz ufortyfikowanych obwarowań, otoczony wielkim parkiem, w któ­rym miały być prowadzone prace nad tym, co nazwano „cudami Hesdin”. Należności za liczne automaty figurują w rachunkach od 1299 roku. Dzięki tym rachunkom wiemy, że część prac już wówczas ukończono: mostek przy pawilonie, kaplice, glorietę, klatkę albo ptaszarnię. Mur, wzniesiony w 1295 roku, miał długość 13 km, a obszar parku oceniać można na 940 hektarów. Po śmierci Roberta II d’Artois w 1302 roku, utrzymanie jego dzieła powierzono rodzinie z Boulogne, „patronom malarzy i rzemieśl­ników”.14 lipca 1302 roku hrabina Mahaut otrzymała dobra Artoiszrąkswego ojca, po którego śmierci kontynuowała prace zgodnie z wyznaczonym przez niego programem. Urządzenia zainstalowane w tym ogrodzie są w istocie transpozycją automatów hydraulicznych przydających prestiżu ogrodom Bagdadu. Nasuwa się wspomnienie „pałacu z drzewem”, odnajdujemy bowiem w gloriecie drzewo pełne ptaków, z których dziobów tryska woda, pojawiają się one także w oknach gloriety. Jednakże w tym ogrodzie dowcip góruje nad widowiskowością i okazałością ogrodów arabskich, gdyż podsta­wowym celem mechanicznych urządzeń jest tu oblewanie zwiedzających wodą, obsypywanie mąką czy też powodowanie, by wpadali do wody przechodząc przez most.Przy tworzeniu tego teatru automatów sięgano do innych źródeł niż te, którymi inspirowano się przy zakładaniu samego parku. W okresie swojej regencji Robert II d’Artois zetknął się w Neapolu z niepowtarzalnym klimatem intelektualnym dworu sycylijskiego. Przebywali tam jeszcze liczni uczeni arabscy. Wiadomo, że król Sycylii, Roger II (11301154), sprowadził na swój dwór mechaników muzułmańskich, że Normanowie sycylijscy przekazali Hohenstaufom zamiłowanie do sztuk mechanicznych i że Fryderyk II (11941254) otaczał się licznymi uczonymi chrześcijański­mi, żydowskimi i muzułmańskimi. Robert II d’Artois kontynuował tradycje władców, którzy go poprzedzali, zamawiając tłumaczenia rozmaitych dzieł greckich, arabskich i hebrajskich.W Palermo krzyżowały się cywilizacje arabska, bizantyńska i rzymska, a Sycylia była miejscem niezwykłych spotkań. Studiowano tu optykę Euklidesa, a mechanicy muzułmańscy posługiwali się traktatami Herona z Aleksandrii.Całe urządzenie galerii zabaw nawiązuje do dzieła arabskiego, najważniejszego wówczas w tej dziedzinie traktatu AlDżazariego. który był wersją Mechaniki Herona. Rozpoczęte w latach 11811182 na życzenie księcia Nur adDina Muhammada dzieło to zostało ukończone w roku 1206, za panowania jego syna.W roku 1306 pod wpływem tego dzieła powstał inny iluminowany rękopis, a Robert d’Artois z pewnością znał obydwie te prace. Tak więc mamy tu do czynienia z dziełem powstałym bezpośrednio pod wpływem tradycji arabskiej. Jean Longnon napisał: „Francuzi, którzy uczestniczyli w zamorskich wyprawach, przywozili z nich nie znane dotychczas zamiło­wanie do luksusu, pragnienie odnalezienia tego wszystkiego, czego zakosz­towali w swoich dalekich wędrówkach… podróże te umożliwiły Francuzom kontakt z cywilizacją arabską, bizantyńską, syryjską, w Hiszpanii, na Sycylii, w Grecji, na Wschodzie. Dopływ nowych wiadomości, działający niczym ferment na umysły, przyczynił się do pewnego rodzaju odrodzenia intelektualnego, jakie miało miejsce we Francji w XII i XIII wieku”. Najlepszym tego dowodem jest historia parku w Hesdin, świadczącao owocnym wpływie świata arabskiego na świat chrześcijański.

Książki o sztuce ogrodów kodyfikujące doktrynę

Książki o sztuce ogrodów kodyfikujące doktrynę

Najdawniejsza rozprawa o sztuce ogrodów w Japonii Sakuteiki pochodzi z XII wieku, od wieku XV zaś pojawiają się ważne książki zawierające rysunki i schematyczne szkice określające podstawowe prawa komponowania elementów ogrodu.W zależności od formy ogrodu czy był płaski, czy też urozmaicony sztucznymi pagórkami, oraz od tego co miał wyrażać, umieszczano w nich: „kamień opiekuńczy, kamień oczekiwania, kamienie pagórków, kamień adoracji, kamień skłonu słońca, kamień cienia, księżyca i siedzisko dostoje­ństwa”, do nich dodawano niekiedy „kamień przepaści, kamienie kaskad, kamienne koryto zbierające wodę, most, kamień doskonałego wzroku albo dwóch bóstw, rozmaite latarnie”.Czym stanie się tysiącletnia japońska tradycja sztuki ogrodów pośród burz naszych czasów i narastającej fali przyrostu demograficznego, którą przewiduje się w najbliższej przyszłości? Wydaje się, że w zgiełku współ­czesnego życia ludność Japonii odczuwa potrzebę swoich ogrodów. Są to pejzaże idealizowane i systematycznie kontrolowane, których widok zmie­nia się nieustannie dzięki rytmicznemu rozwojowi natury. Stają się przez to ogrodami poezji nieskończonej, która pozwala umysłowi przekraczać wszelkie granice królestwa wyobraźni.

Okres galo-rzymski

Okres galo-rzymski

Kultura Zachodu w naturalny sposób wywodzi się z cywilizacji rzym­skiej. W czasie rzymskiego panowania założono w Galii wiele ogrodów. Willa w Chiragan w MartresTolosane nad Garonną, willa Sydoniusza w Owernii, to przykłady, które można by mnożyć. Willa w Chiragan miała po stronie północnej kryptoportyk prowadzący do budynków gospodar­czych. Od strony wschodniej wznosiła się wielka, wolno stojąca budowla długości 50 m. zawierająca pomieszczenie o szerokości 16 m, przed nią znajdowało się rozległe atrium, do którego wchodziło się przez wielkie bramy otwarte na północ i na południe. Była tam też eksedra. kiosk i budowla mieszcząca łaźnie, wzniesiona nad brzegiem Garonny. Cały ten zespół został zniszczony przez Wandalów przed rokiem 408. Willa w Ferreolus i willa Sydoniusza miały także łaźnie, podobnie jak willa w Welschbillig koło Trewiru.