Ogrody średniowiecza

Od wczesnego średniowiecza sztuka ogrodów w Polsce rozwijała się na podłożu wcześniej wytworzonej rodzimej kultury upraw użytkowych. Ogrody cechowała przede wszystkim użyteczność, łączono w nich zazwy­czaj uprawę roślin dekoracyjnych z użytkowymi, obok drzew owocowych sadzono rodzime drzewa ozdobne, razem z kwiatami uprawiano zioła i warzywa, sadzawki wykorzystywano do hodowli ryb, liczne zwierzyńce odpowiadały zamiłowaniom łowieckim. Ogrody były niewielkie, rozplano­wane kwaterowo, to jest podzielone siecią dróg na prostokątne lub kwadratowe pola kwatery wypełnione grzędami uprawianych roślin; sytuowano je na dogodnym do uprawy terenie, w luźnym kompozycyjnie powiązaniu ze sobą i z budowlą mieszkalną. W zależności od przeznaczenia i sposobu użytkowania powstawały głównie ogrody przy klasztorach, zamkach i domach patrycjuszy w miastach.W założeniach klasztornych najbardziej charakterystycznym elemen­tem ogrodowym był wirydarz otoczony czworobokiem krużganków klasz­toru i kościoła. Zwykle niewielki, był ozdabiany pojedynczymi drzewami, rzeźbą lub studnią pośrodku, służył do spacerów, a uprawiano w nim głównie kwiaty i zioła. Niektóre wirydarze, jak na przykład w opactwie cysterskim w Oliwie i przy katedrze w Kamieniu Pomorskim, do dziś zachowały swój dawny charakter. Pozostały obszar klasztoru, otoczony murem, zajmowały kwaterowe warzywniki, sady, winnice oraz stawy rybne i pola uprawne. Układ ogrodów i zabudowań był dostosowywany do wymagań poszczególnych rodzajów klasztorów i warunków lokalizacji. Na ziemiach polskich rozwój klasztorów datuje się od połowy XI wieku. Na uwagę zasługują liczne klasztory cystersów, zajmujących się zgodnie ze swoją regułą zakonną uprawą roli oraz ogrodnictwem i w związku z tym osiedlających się na terenach nizinnych, urodzajnych i nad rzekami. Pozostałości dawnych założeń ogrodowych cystersów przetrwały między innymi w Jędrzejowie. Sulejowie, Wąchocku. Koprzywnicy, Mogile, Oli­wie, Henrykowie. W odróżnieniu od cystersów, klasztory benedyktynów byty wznoszone zazwyczaj na wyniosłych wzgórzach, jak na przykład w Tyńcu i na Świętym Krzyżu oraz w Sieciechowie. Odmiennie były kształtowane klasztory pustelnicze kartuzów, w których poza dużym wirydarzem centralnym z cmentarzem występował zespół pojedynczych pustel­ni mających oddzielne małe wirydarzyki w formie ogródków kwiatowych, jak na przykład w Kartuzach.Tak samo przy zamkach obronnych zakładano ogrody ozdobne i użyt­kowe. W obrębie fortyfikacji zamkowych, gdzie było mało wolnej prze­strzeni, zakładano najczęściej skromne zielniki oraz małe ogródki ozdobne zwane ..hortus conclusus”, w których sadzono kwiaty, zioła i często róże, budowano ławy darniowe, wzbogacano je też czasem studnią lub fontanną oraz wyodrębniano zazwyczaj ogrodzeniem. Wiadomo ze źródeł historycz­nych o istnieniu takich ogrodów na Wawelu w Krakowie, na zamku Chojnik koło Sobieszowa, w Melsztynie i wielu innych. Poza murami obronnymi urządzano łąki kwietne okolone drzewami, wykorzystywane do zabaw dworskich i na zawody rycerskie, jak na zamku w Bolkowie: niejednokrot­nie występowały także sady, chmielniki i winnice. W pobliżu zamków często powstawały zwierzyńce, nieraz bardzo obszerne, jak w Krakowie pod Wawelem, w Osiecku pod Warszawą, w Bakończycach pod Przemyślem.W otoczeniu domów mieszczańskich wewnątrz obronnych murów miejskich mogły powstawać tylko małe ogródki użytkowo ozdobne i to przeważnie należące do bogatszych mieszczan, położone na obrzeżu miast, jak w średniowiecznym Krakowie, Gdańsku, Warszawie, Poznaniu.

Both comments and pings are currently closed.