Początek sztuki komponowania krajobrazu

Początek sztuki komponowania krajobrazu

P. Grimal omówił pojawienie się rzymskiego naturalizmu w sztuce ogrodów, wyrażając przekonanie, że to malarstwo greckie zwróciło uwagę na krajobraz. Grimal uzasadnił to wpływem dekoracji malarskich zdobią­cych kryte portyki przy budowlach publicznych, takich jak teatry czy gimnazjony. Portyki i kolumnady pojawiały się w wielkiej obfitości w helle­nistycznych willach. Tematy dekorujących je malowideł ewoluowały od dziejów herosów i bogów ku pejzażowi. Witruwiusz napisał, że malowano tam porty, przylądki, rzeki, strumienie, statki, świątynie, święte gaje, stada i pasterzy. Grimal stwierdził w konkluzji: „Na początku krajobrazowy ogród rzymski nie był niczym innym jak obrazem przeniesionym w trójwy­miarową przestrzeń, »dioramą« zbudowaną przy użyciu prawdziwych elementów Natury. Wynalazek ogrodników rzymskich polegał po prostu nazwę ściany pejzażu malowanego i przeniesieniu go w otwarty teren przylegający do portyku”. Grimal potwierdził swą tezę następnym argu­mentem: „Pewien termin jest tu bardzo znaczący. W pierwszych łacińskich tekstach, w których mowa o ogrodach ozdobnych, ogrodnik bywa nazywany »topiarius«, to znaczy pejzażysta. Jego sztuka, to ars topiaria sztuka pejzażu, termin, którego znaczenie nowożytni historycy zbyt często zawę­żali sądząc, że odnosi się on tylko do dekoracyjnego strzyżenia krzewów. W istocie rzeczy formowanie krzewów, o którym wiemy, że wynaleźli je i stosowali ogrodnicy rzymscy, było zaledwie jedną z licznych praktyk ars topiaria”.Umiłowanie krajobrazu występujące w sztuce ogrodów rzymskich, podkreślone przez Grimala, jest echem słów Seneki skierowanych do możnych ludzi jego czasów:wszędzie gdzie rzeka tworzy zakręt chcecie wystawić jakiś pałac… Nie ma krainy, w której nie błyszczałyby wasze rezydencje, zbudowane na szczytach pagórków, skąd oko ogarnia szerokie przestrzenie ziemi i morza, albo wzniesione pośrodku równiny, ale takiej wysokości, że pałac przypomina górę”. Tekst ten podkreśla znaczenie, jakie przywiązywano do urody miejsca i dążenie do usytuowania rezydencji tak, by dominowała nad okolicą, co przy zakładaniu ogrodów narzucało rozwiązanie tarasowe. Rzymianie nie wznosili swych rezydencji w postaci jednego budynku, lecz tworzyli zespoły architektoniczne, by móc w różnych porach roku przenosić się z budynku do budynku zależnie od położenia słońca. Pliniusz opisał rozmaite pawilony swoich willi: „Ten, w którym można ze wszystkich okien widzieć morze, i ten, w którym można słyszeć morze nie widząc go…” Te pawilony czy portyki przyczyniły się do narodzin różnych typów ogrodów. Były to konstelacje ogrodów ujęte we wspólną ramę krajobrazu. Początki takich kompozycji sięgają koncepcji „świętego gaju”: i tu najlepszym przykładem było Amaltheum Attyka, z grotą z muszli pośrodku platanowego lasu w pobliżu strumyka.