Wersal

Wersal

Vauxle Vicomte. jak się zdaje, powstało od razu w całości, bez narastania i przekształceń, natomiast Wersal tworzono przez czas dłuższy splatały się tu pomysły Ludwika XIV i Le Nótre’a. Le Bruna i Le Vau, a później J. H. Mansarta. Ale jeśli nawet rozmaite boskiety bywały przekształcane zgodnie z wolą Ludwika XIV, samo założenie parku, jego wielkość, dostojeństwo i przemyślany plan są dziełem Le Nótre’a.Le Nótre w Wersalu stanął wobec terenu odmiennego niż ten, na którym pracował w Vauxle Vicomte. Nigdy nie miał do czynienia z obsza­rem tak zupełnie pozbawionym bieżących wód. Nie było ani rzeki, ani strumienia, które wyznaczałyby kierunek prowadzenia prac. Z pagórka, na którym stoi pałac, roztaczają się trzy perspektywy widokowe. Płaski taras, który usypano tu z czasem i który nazwano wielkim parterem, stał się ośrodkiem kompozycji. Naprzeciwko niego rozciągała się długa bagnista równina. Le Nótre bez wahania podjął decyzję nadania kompozycji planu krzyża. Wierzchołkiem krzyża jest pałac, dwa ramiona ułożone są na osi północ-południe, cała osiowa kompozycja podporządkowana jest tym trzem perspektywom.W przekroju ta oś południowo-północna ma dwa zamknięcia: od północy parter północny (punkt wysoki) i basen Neptuna (punkt niski), a od południa parter południowy (punkt wysoki) i parter Oranżerii (punkt niski). Od zachodu, to znaczy na osi pałacu, perspektywa ma potrójne zakończenie, które stanowią: wielki parter wschodni (punkt wysoki), podkowa z basenem Latony (punkt średni) i basen Łabędzi (punkt niski). Każda z tych perspektyw doczekała się w przyszłości wspaniałego przedłu­żenia: na północy powstał basen Neptuna, na południu sadzawka Szwajcar­ska, wreszcie od strony zachodniej wspaniałości „królewskiego widoku” dopełnił Wielki Kanał.Niewątpliwie Wielki Kanał był najistotniejszym motywem ogrodów Wersalu. Rozważnie, jak gdyby pracując najbardziej precyzyjnymi nożyca­mi, Le Nótre utworzył wycięcie w horyzoncie zieleni, następnie powoli to wycięcie powiększał, by nagle zalać je światłem odbitym w długiej tafli migocącej wody, która połączyła maty park z wielkim, tworząc ogromną kompozycję. Ten długi, z odwagą zakreślony pas światła oświetla najróżniejsze obrazy. Decyzję wykopania kanału podjęto nie wcześniej niż 668 roku, siedem lat po rozpoczęciu prac nad przekształcaniem parku, to o walkach, dyskusjach i dyplomatycznych zabiegach, które musiał prowadzić Le Nótre. Zatriumfował nad przeciwnikami dopiero po interwencji Academie des Sciences. Zastosowanie wynalazku księdza Picarda „niveau a lunette” spowodowało, że Akademia uznała projekt Le Nótre’a za wykonalny.Tak oto światły ogrodnik dla urzeczywistnienia swoich celów estetycz­nych posłużył się najnowszymi wynalazkami naukowymi owych czasów. Descartes w swej Dioptriąue ogłosił prawo odbicia promienia światła: kat padania równa się katowi odbicia. Odtąd wszystkie kompozycje Le Nótrc’a wynikały, jak się wydaje, z inspiracji tym prawem. Mnożył baseny i kanały rozkładające światło, wykorzystując cenną właściwość płaskich luster wody.Po odkryciu Torricellego w 1643 roku, Pascal opublikował w 1648 Recit de la grancie cxperiencc de l’equilibrc des liqueurs (Opis wielkiego doświadczenia równowagi ciał płynnych) i 14 kwietnia 1652 roku u księżnej d’Aiguillon w Petit Luxembourg „pokazał na fontannach tak wyraźnie, w sposób pełen pomysłowości i subtelności że można było przekonać się prawdziwie, jak wielki jest jego geniusz, dorównujący geniuszowi Archimedesa”. Le Nótre marzyło tym, żeby odkrycia z dziedziny hydrauliki zastosować w pracach zleconych przez króla; tak zrodził się projekt wielkiego systemu wodnego.Znajomość reguł złudzenia optycznego pozwoliła mu nadać Wielkiemu Kanałowi doskonałe proporcje. Rozległy widok, który otworzył po raz pierwszy w ogrodzie, przerasta ludzką skalę, dlatego przerywał go i stopnio­wał, poprzez narastające wymiary pierwszego basenu, skrzyżowanie kanału i basen na zakończeniu kanału, wydłużając i stopniując w ten sposób perspektywę. Płaskie powierzchnie wody, jak Wielki Kanał i dwa lustra wody, które splatają się w ogólnym widoku, sadzawka Szwajcarska, basen Neptuna i liczne dodatkowe zbiorniki wodne pełnią zasadniczą rolę; jest to jedna z najważniejszych myśli Le Nótre’a, dominująca w jego dziele, która wycisnęła piętno na całym stuleciu i stała się świadectwem geniuszu mistrza.Jeśli przypatrzymy się uważnie, w jaki sposób następuje zmiana pozio­mów, jakie są proporcje planu, jak ułożone są stopnie, jak zakomponowane schody, jakie motywy architektoniczne i rzeźbiarskie zastosowano, wpa niemy w zachwyt nad wiedzą, która emanuje z tego planu na po prostego, ale ogarniającego ogromną przestrzeń. Wszystkimi tymi elementami posługiwano się już od dawna. Prawdziwą nowością Wersalu jest niebywała i genialna harmonia.Ogród ten stworzony był dla społeczności, która sama w sobie stanowiła widowiskową całość, przeto ogród był dekoracją, tłem rozgrywającego się w nim życia dworu. Ze względu na to szczególne przeznaczenie, a także na sposób zastosowania praw optyki i perspektywy, można by włączyć te ogrody do historii dekoracji teatralnych. To daje sic zauważyć już w Vauxle Vicomte. gdzie kulisy zamykające perspektywę przypominają kulisy teatralne; w Wersalu mamy do czynienia z. tak doskonałym zastosowaniem teatralnej optyki, że aleje tego parku służyły wiele razy jako tło dla mitologicznych baletów.W hydraulicznych urządzeniach Wersalu odnajdujemy spuściznę po inżynierach, których Henryk IV sprowadził z Florencji. To przede wszystkim król chciał mieć w ogrodzie takie urządzenia automatyczne, jakie kiedyś były radością jego dzieciństwa w Saint Germainen Laye, zanim Le Nótre przełożył nad te burleskowe rozrywki koncepcję estetyczną wielkich układów wodnych. Po Menażerii, grota Tetydy pomieściła niektóre z tych dziwnych figur wplątanych w królewskie inicjały i wizerunek słońca. Tu wzięła początek słynna alegoria, która następnie objęła cały park wersalski. Początkowo Le Brun pragnął głosić chwałę króla pod postacią Herkulesa, wkrótce jednak zaczęto apoteozować króla pod postacią Apollina i odtąd wszędzie pojawiał się symbol słoneczny. Basen Latony nie jest niczym innym, jak epizodem dziejów królewskich, a wóz Apollina stanowi zasadni­czy element dekoracyjny centralnej osi perspektywicznej.Bez wytchnienia zapełniano park posągami i Le Brun, niestrudzenie projektujący rzeźby, podtrzymywał tę zadziwiającą jedność dekoracyjnego zespołu. Przez całe lata nieustannie trwały prace i kiedy Le Nótre wyjeżdżał do Włoch, za królewskim przyzwoleniem zastępował go Mansart. To jego dziełem było wykopanie sadzawki Szwajcarskiej, basenu Neptuna i założe­nie boskietu Kolumnady.W tym dziele, całkowicie przepojonym duchem klasycznym, można jednak dostrzec wiele rozmaitych wpływów; na przykład w otoczeniu sadzawek malowanymi wazami imitującymi fajans odnajdujemy wpływy północne.Obok bogów i bogiń, personifikacji części świata, czterech tempera­mentów i żywiołów występowały tematy bardziej fantastyczne, jak labirynt, w którym Ezop otoczony był postaciami bajkowych zwierząt.Wreszcie, jako echo najdawniejszych kultów agrarnych, pojawiały się posągi będące personifikacjami rzek francuskich przywodzące na myśl królowi mapę prowincji użyźnianych ich dobroczynnymi wodami. Ale jeśli przypomnimy sobie personifikacje antycznych rzek postawione w ogrodach Belwederu za czasów Biamantego i porównamy je z widokiem posągów umieszczonych w narożnikach dwóch wielkich zwierciadeł wody, zdamy sobie w pełni sprawę z oryginalności dzieła, jakim był Wersal. Oto Garonna i Dordogne dłuta Coysevox, Sekwana i Marna Le Hongre’a, przy basenie południowym Loara i Loiret Regnaudina oraz Ren i Saóne Tubiego. Nimfy spoczywają na balustradach, a grupy dzieci równoważą horyzontalność dekoracji utworzonej z wielkich leżących figur. Subtelne gesty tych tryto­nów i puttów nawiązują do póz rozmawiających z nimi nimf. Kiedy Ludwik XIV napisał na jednym z kosztorysów Mansarta: „Trzeba, żeby wszędzie panowało dziecięctwo”, narodziła się jedna z najpiękniejszych kompozycji w Wersalu: aleja wodna prowadząca od północnego parteru do basenu Smoka. Claude’owi Perraultowi należy się hołd za stworzenie tej delikatnej kompozycji, dla której Le Brun dobrał modele wprowadzając raz jeszcze tę zadziwiająca jedność, która znamionuje jego prace. Dzieci, amorki, trytony i fauny tańczące, polujące, łowiące ryby, zgrupowane po trzy nad marmuro­wymi misami basenów, w których bulgoce woda, wesoło baraszkują ucieszone i zaskoczone widokiem i bliskością wody. Są to niezrównane brązy, tak wspaniałe, że nie można nie wspomnieć tutaj Kellerów wielkich szwajcarskich odlewników oddanych pracom dla tego ogrodu.Omawiając piękno dekoracji, nie sposób przemilczeć udziału skrom­niejszych, ale jakże znakomitych, współtwórców tego parkowo-pałacowego założenia, wykonawców waz, poczynając od dzieł Ballina po wielkie marmurowe kompozycje Tubiego i Coysevox: wazy Pokoju i Wojny.Niezliczone ogrody powstawały we Francji w XVII wieku. Spośród najsłynniejszych trzeba wymienić Chantilly. którego wody „nie milknące ani dniem, ani nocą” budziły powszechny zachwyt, Sceaux przekształcone dla Colberta, wreszcie Marły, ostatnie dzieło stworzone dla Ludwika XIV. nieustannie przekształcane. Mówiąc o Marły, nie można pominąć imienia Louisa de Bechameil, zarządcy pałacu królewskiego, który zaprojektował ogrody w dobrach Nointel w rejonie Beauvais i któremu według świadectwa Saint Simona zawdzięczamy wszystko, co było najpiękniejsze w Saint Cloud. „Ludwik XIV zasięgał jego opinii wielokrotnie w sprawach budo­wli i ogrodów, i wzywał go parę razy do Marły”.W tych ogrodach dominuje niezwykła harmonia dekoracji, mistrzow­sko dostosowanych do poszczególnych części ogrodu i do całości. To prawda, że niczego nie pozostawiono tu przypadkowi, a wypracowane metody sztuki ogrodowej są bardzo interesujące. Le Nótre przechadzając się z królem bez przerwy pracował, w miarę postępu prac sprawdzał wyniki i z wytrawną wiedzą dokonywał optycznych korektur. Rzeźby zamawiano dopiero po wypróbowaniu ich związku z całością: ustawiano więc najpierw malowany gipsowy model przyszłego posągu i sprawdzano, czy dobrze pasuje do otoczenia. Wszędzie zadawano sobie bardzo wiele trudu,aby sceneria była w pełni doskonała.Architektura triumfuje jeszcze w boskiecie Kopuł, a także w boskiecie Kolumnady, gdzie indziej natomiast rzeźba statuaryczna zajęła miejsce naczelne i podporządkowała sobie wszystkie inne dekoracje. Rzeźby postaci stojących, siedzących, leżących, pojedynczo albo w grupach akcentują, określają i ożywiają zarysy parku. Czasem odcinają się na ciemnym tle szpalerów, czasami skąpane w słońcu rysują się sylwetą na tle nieba czy wody. Forma z. samej definicji jest przemyślana: wyrażając treść alegoryczną, posąg jest jednocześnie wyważoną plamą barwną, mieszają się bowiem rzeźby z brązu, ołowiu i marmuru.