ogrodnik rzeszów

Wpływy i systemy

Wpływy i systemy

Elementy, które napotykamy w ogrodach francuskich XVII wieku, to motywy znane ze starożytności, przekształcone w okresie średniowiecza i potem, w XV i XVI wieku. Ale teraz adaptacja jest prawdziwie twórcza dzięki zastosowaniu odkryć naukowych do teorii i praktyki ogrodowej, i to właśnie decyduje o oryginalności owej sztuki. Po to żeby zrozumieć strukturę planu francuskiego ogrodu, wystarczy go porównać z włoskim systemem kompozycji „opartej o mur”. We Francji nieco sfalowana równina zastępuje włoski system skarp tarasowych, a lek­kie wzniesienie gwałtowny spadek, w rezultacie mamy do czynienia z łagodną modulacją terenu w miejsce wysokich tarasów i stromych schodów o wydłużonych rampach zakręcających pod kątem, których formę wyznaczył Bramante.We włoskiej rezydencji ogród rozciągał się albo na stoku (Castello,Boboli), albo na wzgórzu (Villa d’Este). przy czym cała uwaga była skupiona na panoramicznym widoku oglądana z ogrodu architektura willi uległa znacznej deformacji. Inaczej we FratK ii: przed pałacem francuskim partery, które ogląda się z niewiele wyższego punktu, rozwijają się powoli, a kiedy z ogrodu patrzy się na pałac stojący na niewielkim wzniesieniu, doskonale wkomponowany i widoczny w całej krasie, staje się on dominu­jącym elementem architektury parku. Obowiązuje formuła wspólnej dla pałacu i ogrodu osi symetrii i od niej rozchodzą się regularnie wszystkie linie planu.Ogród francuski powstawał w procesie wzajemnego przenikania się rozmaitych składających się nań części; tu gdzie Le Nótre dawał dowód geniuszu, inni wykazywali talent. Dlatego to moda „ogrodów francuskich” kwitła już wtedy, nim zyskały sławę Vauxle Vicomte i Wersal. Te dzieła były najdoskonalszym osiągnięciem, rezultatem licznych doświadczeń na­bytych w toku rozwoju sztuki ogrodowej we Francji od czasów renesansu. Od roku 1651 Andre Mollet był mistrzem ogrodów królowej szwedzkiej Krystyny, a kilka lat później Daniel Marot tworzył ogrody Het Loo w Niderlandach, w Huis ten Bosch, Rosendael i w dobrach hrajiego de Nassau. Wzbudzały one wielki zachwyt.W Anglii niejednokrotnie inspirowano się wzorami francuskimi, ale z ogrodów renesansowych przetrwało tu większe upodobanie do drzew strzyżonych w kształty zwierząt i ludzi co było rzadkie we Francji. Spośród najsłynniejszych parków tego okresu należy wymienić ogrody Kensington rozpoczęte przez króla Wilhelma i ogrody Wollaton Hall koło Nottingham.W Hiszpanii Filip V skłaniał się ku dekoracjom o bardziej rodzimym charakterze. W ten sposób dokonano przekształceń parków la Granja i Aranjuez, które ozdobili bogato francuscy rzeźbiarze Thiery, Fremin i Bousseau.Czy można jednak twierdzić, że w tych niezliczonych parkach europejs­kich, które określa się mianem francuskich, wyraża się naprawdę doktryna Le Nótre’a? Tak nie jest, ponieważ w większości z nich zachowano jeszcze zamknięte perspektywy, kwatery ograniczone są kanałami, a lustra wód rozrzucone przypadkowo.I tak dzieła Daniela Marota w Niderlandach, Martina Charbonniera w Herrenhausen, Josepha Effnera i Dominique’a Girarda w Nymphenburgu koło Monachium i Lukasa von Hildebrandta w wiedeńskim Belwederze.dzieła Simona de La Vallee i NicodemaTessina w Szwecji w Ekolsundzie i Drottningholmie. Scheela w Krieger w Fredensborgu i w Frederiksborgu pokazują kolejne etapy ewolucji ogrodów w krajach północnych od czasów renesansu. Podobna ewolucja wystąpiłaby we Francji, gdyby we właściwej chwili nie pojawił się tam Le Nótre.Wszystkie te parki mają charakter monumentalny i rozmach godny podziwu, ale dzieła Le Nótre’a mają jeszcze jedną cechę, którą znakomicie określił Lucien Corpechot: są to ,,jardins dc rintelligence”.Le Nótre nie wyłożył nigdzie swojej doktryny; można ją odczytać tylko na podstawie analizy jego dziel. Miał jednak kilku bliskich współpracowników. którzy dostąpili wtajemniczenia i u których odnajdujemy te sekrety, mające charakter niemal hermetycznej wiedzy. Boris Losski w swojej pracy o architekcie JeanBaptiste Leblondzie słusznie zauważył, że Leblond stal się znakomitym uczniem Le Nótre’a. że spośród wszystkich architektów francuskich najlepiej umiał wykorzystać zalecenia wielkiego mistrza; zasto­sował je w projektach Hotel Vendóme w Paryżu w 1705 roku. Chciał je także stosować w Petersburgu, jeśli wierzyć jego wspaniałemu planowi, który wykonał przed swą śmiercią w 1719 roku. Najwierniejszy doktrynieLe Nótre’a byt jego cioteczny wnuk, Claude Desgots, i odnajdujemy ją przekazywaną dalej za pośrednictwem uczniów Desgotsa. Lotaryngia, kraina szczególnie bogata w ogrody, stała się w XVIII wieku ośrodkiem, z którego promieniowała tradycja Le Nótre’a. Była to jedna z nieprzewidzianych konsekwencji traktatu wiedeńskiego z 1738 roku, który położył kres wojnie sukcesyjnej w Polsce. Wtedy to Stanisław Leszczyński osiadł w Nancy jako władca księstw Baru i Lotaryngii. Był jednym z największych polskich miłośników ogrodów w owych czasach.W tym czasie Yves des Ours i Louis Ferd de Nesle, zwany Gervais, byli zarządcami oraz projektantami ogrodów i parterów książąt lotaryńskich. Zaprojektowali lub przekształcili parki w La Malgrange, Saurupt. Commercy, Einville, Chanteheux, Luneville… stały się one najbardziej wyrafi­nowanymi ogrodami Francji.Gcrvais był uczniem Desgotsa, współpracownika i kuzyna Le Nótre’a. Stał się kolejnym krzewicielem doktryny mistrza i stosował jego reguły, co jest widoczne zwłaszcza w wielkich parterach w Luneville. W wyniku wypadków 1737 roku Gervais podążył za księciem Franciszkiem do Toskanii, a później do Austrii. Objął urząd ,,projektanta, inżyniera i gene­ralnego dyrektora ogrodów i parterów Jego Wysokości księcia Franciszka” (późniejszego cesarza Austrii). Zaprojektował park w Schónbrunnie. Tak oto rozprzestrzenił doktrynę Le Nótre’a w Europie. Zmarł we Florencji w 1756 roku.W tym czasie Stanisław Leszczyński utrzymywał z wielką starannością dzieła swych poprzedników tak w Nancy, jak i w Luneville, gdzie stare automaty funkcjonowały nadal w słynnym ogrodowym teatrze. Teraz jednak światło odbijające się w wodach licznych basenów podnosiło harmonię lśniących i stłumionych barw roślin w parterach, które rozciągały się przed oczami władcy w całej swej wspaniałości.